Ergonomia T7 - osłona sprzęgła i nie tylko

jesteś ciekaw co na ten temat uważają pozostali użytkownicy? Pisz tutaj

Moderator: Moderatorzy T7

lukejohnr
Posty: 44
Rejestracja: 19 gru 2019, 20:41
Lokalizacja: Łódź

Szanowni Forumowicze,

mam do Was, nie tylko właścicieli T7, pytanie o ergonomię nowej Tenerki.

Rok temu miałem okazję przejechać się T7 po raz pierwszy: jedna godzina to niedużo, ale zauważyłem beznadziejne (moim zdaniem) ułożenie osłony mechanizmu sprzęgła.
Osłona ta uciska w łydkę, nagrzewa się i zaczyna parzyć po około godzinie jazdy.
Przez rok zdążyłem zapomnieć o wysokiej temperaturze, ale wspomnienie o ucisku na łydkę pozostało.
Zaznaczę w tym miejscu, że jeżdżę w butach krótkich (max 10 cm nad kostkę), a jazdę odbywałem w dżinsach motocyklowych, temperatura ponad 25 stopni.

W tym roku przejechałem się T7 ponownie - tym razem uznałem, że skoro czuję osłonę na łydce, to znaczy, że prawa noga jest w odpowiedniej pozycji.
Ale po godzinie jazdy (temp. poniżej 20 stopni) ponownie zacząłem odczuwać dyskomfort termiczny.

Czy to również jest dla Was problem? Jakie rozwiązanie znaleźliście?

Ubiegając odpowiedzi dotyczące zakupu wysokich butów (coś jak Forma Adventure high): jadąc do pracy nie mam ochoty zakładać takich "kaloszy" ;)

Poza tym faktem, oraz tym, że na seryjnej kanapie odczuwałem mrowienie w najmniej szlachetnej części ciała, to T7 zachwyca: silnikiem, mocą, dźwiękiem, prowadzeniem, hamulcami.
Owszem, ma swoje ograniczenia, ale któryż motocykl czy motocyklista ich nie ma :)


Z góry dzięki za odpowiedzi :)
Ł.
XT660ZA - "Maszka" :D
Awatar użytkownika
Bonq
Posty: 24
Rejestracja: 31 mar 2020, 23:15
Lokalizacja: Radziejów, Kujawsko - Pomorskie

Siemka, nie wiem jak bym mi się jeździło w krótkich butach bo zawsze jeżdżę w wysokich ( musze spróbować bo sam jestem ciekaw przejażdżki w krótkich) i nie mam problemu z uwieraniem czy temperaturą. Co do kanapy to polecam dać ją do Motokanapy i małym kosztem przerobi Ci siedzisko tak, że dłuższe podróże są o wiele przyjemniejsze.
MaG
Posty: 12
Rejestracja: 26 sie 2019, 15:08
Lokalizacja: Warszawa - Gocław

Dziwne, nie zaobserwowałem, a często jeżdżę po mieście i okolicach w dżinsach i dość krótkich (Sidi Canyon Gore) butach. Ostatnio w bożociałowy weekend zrobiłem w krótkich butach jakieś 1200 km i dyskomfortu nie czułem, a słoneczko w Biesach i Beskidach dawało.
Może to kwestia indywidualna ułożenia nogi na podnóżku, nie wiem , ale problemu nie stwierdziłem a 6500 km na liczniku.
wherever I may roam...
ODPOWIEDZ