Po kilku dniach użytkowania mojej erki zauważyłem takowe zachowanie.....
Stoję na pasach, startuję - daję zbyt mało gazu i silnik mi gaśnie
W rozmowie z poprzednim właścicielem uzyskałem info, że nigdy wcześniej takie rzeczy się nie zdarzały. Wrzuciłem to na mój brak doświadczenia, że może zbyt zachowawczo obchodzę się z maszyną, lecz nie ma różnicy w jaki sposób odkręcam zaraz po uruchomieniu manetkę. Czy wolno czy też agresywnie - silnik gaśnie, jakby rozsypał się tłok. Po kilku takich zachowania wszystko zaczyna działać i mogę już tak jeździć przez cały dzień....
Nie wiem czy to normalne zachowanie, czy faktycznie coś jednak jest nie tak i wymaga ingerencji specjalisty.
Może ktoś z Was borykał się z takowym problemem u swojej Jadźki i zna rozwiązanie????
PS. Nie wiem czy pytanie powinno trafić do tego działu, bo w technicznym brak uprawnień. W razie czego proszę admina o przesunięcie do docelowego i poprawnego...


