W porównaniu ze szczękowcem LS2 jest lżejszy i to czuć solidnie. O wiele większe pole widzenia, czasami nawet za duże biorąc pod uwagę to co czasami wyprawiają puszkarze
Szyba kompatybilna z goglami, nie sprawdzane.
Zapięcie DD nieco kłopotliwe w porównaniu z turystyczną zębatką ale idzie się przyzwyczaić.
W podobnym rozmiarze do poprzedniego LS2 Trekker mocniej oblewa bańkę i zdejmowanie bywa męczące, szczególnie dla małżowin usznych.
Jest sporo miejsca na oddech co ułatwia zabawy w terenie.
Daszek nie przeszkadza do 150 km/h a ze to tereska to więcej się za bardzo nie da
Łatwo zafiksować zestaw interkomu chińskiego BT - zarówno głośniki jak mikrofon nie przeszkadzają w użytkowaniu kasku.
Na duży minus zasługuje mocowanie szyby, bo jest delikatne, średnio dobrze zaprojektowane i musi utrzymać otwartą szybę (dość duża i cieżką) przy bardzo małej ilości "mięsa" co tam jest. Moje mają spore pęknięcia, tylko patrzeć jak mi szyba pofrunie w krzaki.
Śruby mocujące szybę są z gównolitu, podobnie jak śruba regulacji pochylenia daszku. Lekko mocniej dokręcone i od razu pękają łby. Cóż, taki mamy klimat
Założyłem akcesoryjny antyfog wraz z fotochromem i to pozwoliło normalnie jeździć. Bez takich zabawek to szyba paruje w kilka sekund, a pinlocka brak. Fotochrom załatwia, do pewnego stopnia, temat braku blendy a jazda pod światło nie jest miła, szczególnie przy lekko porysowanej szybie.
Suma summarum: 7/10 i to tylko o ile się zafiksuje akcesoryjny antyfog, idealnie z fotochromem.
