Jak w temacie: skoro moje szmaty zamieniły się w szmaty to przyszedł czas na coś nowego. Biorąc pod uwagę stricte adventure look jaki tera niapierd*lam to nie mogło się obejść bez dopełnienia zabawy, pacz ubrania. Koszt kompletu 3-warstwowego oscylował między 500-620 pln, siakiś niezdecydowany sprzedawca.
Góra i dół: wypinane membrany i podpinki, sporo różnych pierdół ułatwiających życie jak i tych wkurfiających. Jakość wykonania 7/10 gdzie 10 to Rukka albo biemdablju a 1 to dresy Abibas od szfagra do noszenia gnojowicy (z napisem Reobek). Z czasem dorzucę więcej info, może komuś się przyda. Ja jestem zadowolony
Od zakupu zrobione ok 500 km. Testowane na asfalcie i okazyjnie w lekkim off (off - hahaha), Jak na razie więcej niż dobrze, orgazmu nie ma.
Na plus: cena, krój - nic nie łopocze, rozwiązania wentylacji i dopasowania, cargo vel kieszenie, wszelkie napy, zamki itp dają radę. Ochrona przed wiatrem i wodą - 40 minut ulewy i nic nie cieknie, nie podwiewa, jest ok. Dobrze sie jeździ na stojąco, nieco mniej dobrze na siedząco ale o tym niżej.
Na minus: wielkość dodatkowego kołnierza przeszkadza w rozglądaniu się na boki ale za to nic nie wieje. Brak choćby najmniejszego uchwytu by spodnie powiesić na jakimś haczyku, trzeba improwizować. Brak mocowania membrany i podpinki w okolicy lędźwi powoduje podwijanie się ich, szczególnie w trakcie barowania się z ekspresem łączącym kurtkę ze spodniami. Mocowanie podpinki na 2 napy na nogawkę powoduje, że przy zdejmowaniu na szybko bez rozpięcia ekspresu na dole nogawki haczy się o podpinke piętą i przy odrobinie samozaparcia można wynicowac całość ze środka (być może nawet urywając to i tamto)
Kurficy można dostać: spodnie są mega szczupłe na wysokości bioder, co powoduje ucisk na staw biodrowy i lekki dyskomfort. Musiałem usunąć biodrowe ochraniacze (swoja droga ta gąbka to i tak pewnie psu na budę) żeby dało się sensownie jeździć. Kładę to na fakt, że sa nowe i pewnie sie rozciągną, ułożą i dopasują ale na razie to nieco irytujące jest. Może uda się je wyprać i jeszcze przejechać w tym sezonie, zobaczymy czy to cos da. Dalej - przy dobrej długości nogawki ochraniacze na kolanach sa za wysoko. Nie ma regulacji ich położenia bo siedzą w swoich kieszonkach które w pozycji na moto podciągają się na tyle wysoko, że ochraniacze sa bardziej na udzie niż na kolanie. O ile przy chodzeniu i czynnościach pozamotocyklowych jest więcej niż wygodnie i elegancko, o tyle na moto nogawki ciągna do góry i ochraniacze ida powyżej kolana. z czasem to zjawisko sie zmniejsza, pewnie kwestia wyciągnięcia i dopasowania się nogawek oraz tych elementów elastycznych nad ochraniaczami. Być może kwestia nie do końca dobrego dobrania wielkości spodni - L może być szyta na jakiegoś szczuplaka kurdupla z Pakistanu, nie wiem jak XL, nie było jak sprawdzić. Na razie jest tak sobie choć widze poprawę z każdym km nawiniętym.
CD - po ok 800 km
Temperatura poniżej zera, sucho i bezwietrznie: prędkości miejsko wiejskie nie powoduję dyskomfortu termicznego. Ubranko ładnie odpiera napór powietrza a komfort cieplny jest akuratny (wszystko wpięte, dopięte, założone).
Temperatura 0-5 stopni, za to wilgotno i wietrznie: jest na granicy komfortu ceplnego. Podpinka która magazunuje ciepłe powietrze jest za cienka, ma za małą pojemność cieplną przez co jazda robi się nieprzyjemna. Nic więcej nie założę pod kompletny zestaw poza bielizną gdyż zarówno spodnie jak i kurtka w rozmiarze L są mocno do figury. Bielizna termiczna ale ocieplająca byłaby wskazana w razie takie pogody.
Temperatura 5-10 stopni, słonecznie i wogóle super: zestaw spisuje sie wspaniale. Ze spodni można wypiąć podpinkę, z kurtki w zasadzie też. Dla zmarzluchów pozostaje kołnierz. Ubranie nie przeszkadza z zabawą na szutrach, górkach i innych dołkach a na asfalciejest miło i przyjemnie.
Inne uwagi: spodnie powoli sie rozciagają po dłogości z przodu przez co uciążliwe podciąganie się ochraniaczy na kolanach zaczyna się zmniejszać. Nadal są szczupłe w biodrach ale i to jakby nieco zanika.Jasne ubranie jest dobrze widoczne i widze spora poprawę w reakcji puszkarzy. Częściej robią miejsce, widzą z dalszego dystansu i zwiększyła się częstotliwość pozytywnych działań.
CD2 - http://www.motogen.pl/Retbike-Ret-Voyag ... 20700.html
tu jest test niemalże identycznego kombiaka (kurtka) i mam wrażenie graniczące z pewnością ze to jest to samo co nabyłem, kwestia kilku nieznacznych różnic i koloru.
