Nieraz mam dosyć tych małych (50) skuterów. Jak jadę moto to mi obojętne, jak jadę osobówką to jeszcze też, ale jak jadę dostawczym z lawetą to już nie bardzo.
Pchają się na światłach na sam początek a potem wlecze się to to 40-50/h i znowu trzeba go wyprzedzać, następne światła znowu to samo a jak jadę z lawetą to muszę mieć miejsca jak przy wyprzedzaniu samochodu.
Przeważnie jeżdżą nimi dzieciaki a więc nie jadą bokiem tylko środkiem pasa a jak go wyprzedzasz to wpadają w panikę i może być problem
No broń boże ich nie potrącam ani nie popycham, uważam tylko, że robią nam tym przepychaniem krecią robotę.
Jak ja się przepycham do przodu to nikt mnie już nie musi wyprzedzać.
Znając Toudiego, to tym bardziej jego skutera też
PS Swoją droga Toudi mógłbyś opisać swój skuter, jak się nim jeździ, moc, przyspieszenie, spalanie, predkość jaki silnik
