Mam go już z 3 dni.. ale bałem się przyznać
Zastanawiałem się w która stronę teraz iść. W przyszłym roku nigdzie dalej poza zlotami nie jadę, do pracy ponad 20km asfaltem - czas na zmianę.
Yamaha XJ6N z 2011 roku kupiony od Barteq.
Przebieg 6500km
Klamki jakieś tam akcesoryjny, Leovince pryka i ogon nie szoruje po ziemi.
Sztuka wydaje się zadbana... pewnie z rok pojeżdżę w oczekiwaniu na nowe enduro ze stajni Yamaha.
Ogólnie wszystko przez Pancia i jego szosówkę.
Na szczęście jest jeszcze w garażu sprzęt ogrodniczy, więc złoję wam skórę na zlocie (jeden taki już na tym moto puchar dostał.. chyba nic się nie zmieniło)
PS: i to jest ten damski sprzęt o którym pisałem.
PS2: przymierzałem się do Ducati Monster.. ale wyglądałem jak Don Kichot .. na Osiołku
PS3: jak dostanę 3 ostrzeżenie to nie będę mógł pisać
