Strona 1 z 2
Niebezpieczne sytuacje
: 28 kwie 2010, 11:58
autor: toudi
No to sie dzis malo w gacie nie zesralem. Podjezdzam do swiatel przeciskajac sie w korku, staje pomiedzy pierwszym a drugim samochodem na lewym pasie. Zapala sie zielone swiatlo ruszamy, z braku miejsa grzecznie jade po prawej str mojego pasa. Nagle czuje jak tyl skutera ucieka mi na prawo, mysle sobie koleina. Patrze na asfalt ale jest plaski, patrze w lewe lusterko a tam jakis glupio usmiechniety kretyn doslownie na wyciagniecie reki. Zerkam w tyl i widze jak k... mnie na chama spycha. Mialem szczescie ze moglem uciec na prawy pas. Takiemu deklowi balem sie nawet zwrocic uwage na nastepnych swiatlach. Myslalem ze sie posram zestrachu. brak polskich znakow pisze z tel
: 28 kwie 2010, 12:34
autor: Ozga
Ludzie w puszkach nie mają wyobraźni... na całe szczęście miałeś gdzie "uciec".
: 28 kwie 2010, 13:29
autor: buŁa
nic tylko trzeba wozić gnata ze sobą! jeb mu chociaż koła poprzebijać! frajer jakiś.
: 28 kwie 2010, 13:34
autor: Ozga
Szkoda gadać... przez nich motocykliści to niedługo będzie ginący gatunek.
: 28 kwie 2010, 13:56
autor: tomi-ei
toudi,
jak byłbyś Bigiem to przynajmniej lusterko mógłbyś nogą deklowi zdjąć i dzida na pas zieleni lub chodnik

: 28 kwie 2010, 14:01
autor: pancio
No ja bym się wstrzymał z wypowiedziami liczby mnogiej. Wielu z nas jeździ puchami i nam tez może się zdarzyć przykra sytuacja, nie zawsze od nas zależna. I co wtedy zrobisz jak potracisz motorzyste??? Pamiętaj ze to my wykonujemy wszystkie manewry dużo szybciej i pojawiamy się z nikad. W tym przypadku gościu może nawet nieczul, ze popycha toudiego.
: 28 kwie 2010, 14:18
autor: tomi-ei
pancio no co Ty
jeżeli nie czuł to znaczy, że był ślepy skoro miał go przed maską i popychał ( a jak był ślepy to nie powinien wsiadac do samochodu ), ale chyba ślepy do końca nie był skoro póżniej się z tego śmiał...
wiszące lusterko lub elegancka wgniotka na błotniku wyleczyłaby go ze ślepoty

: 28 kwie 2010, 14:20
autor: Ozga
Pancio może masz trochę racji.
No ale sam musisz przyznać ... jak można nie zauważyć, że się motor popycha

: 28 kwie 2010, 16:15
autor: pancio
Popchniecie nie mogło być duże bo mógłby się wyjeb... zwłaszcza lekko boczne. a druga sprawa auto waży chyba wiecej niż Toudi z odkurzaczem??
: 28 kwie 2010, 17:41
autor: toudi
Moze zbyt malo dokladnie opisalem syt, rozumiem ze ktos moze popelniac bledy przez nie uwage i to rozumiem ale co innego jak to robi z premedytacja. Postaram sie dokladniej opisac syt.
Przeciskam sie w korku. Staje na lewym pasie pomiedzy pierwszym autem a drugim. W luce mieszcze sie caly, a nawet BIGiem bym sie zmiescil. Zielone jedziemy, czarne bmw przedemna potem ja a za mna koles w pechowym Peugocie (za mna nie obok mnie). Jade metr za bemka, zjezdzam na prawa czesc pasa. Dopiero po ok 100m typek dojezdza do mnie i zaczyna spychac. Nawet jak nie czul ze mnie spycha to po jakIego wala podjezdzal tak bliskO. Dla mnie zrobil to z premedytacja!
: 28 kwie 2010, 18:26
autor: Wojtek
Ze mną już by lusterka nie miał
Po mordzie nie biję bo to za długo trwa
Jakiej pojemności masz ten skuter Toudi

: 28 kwie 2010, 18:48
autor: toudi
125, Może zacznę wozić ze sobą gaz pieprzowy i nadymie kolesiowi w puszcze.
: 28 kwie 2010, 19:16
autor: Wojtek
Lepsze lusterko i w długą, nigdy nie wiadomo ilu ich jest w puszce
W puszce wożę wąż gumowy z ołowianą końcówką, a najleszy sposób w puszce to jak klient dochodzi do drzwi i się pochyla to mu nimi pier....ąć
Sprawdzone więc uważaj

: 28 kwie 2010, 22:23
autor: arrasq
Wojtekfir pisze:W puszce wożę wąż gumowy z ołowianą końcówką
Stara szkoła

Ja mam to samo pod siedzeniem. Wąż ciśnieniowy, zakuty po jednej stronie... Ja mówię na to tłumacz. Jak ktoś nie rozmawia po mojemu to mu tłumaczę, hehe
Toudi, nic nie poradzisz, debile są wśród nas

: 29 kwie 2010, 18:23
autor: BarteQ
Niestety u nas dużo osób nie lubi ludzi na motocyklach..., ja by zapobiec takim sytuacją jeżdżę na środku pasa wtedy się nie wepchną...