Potem Huskę kupiła bmw i bawarskie spaślaki zniszczyły najlepszy produkt huski i zaczęli robić wynalazki typu TE449 (Tajwan), którym żaden zawodnik nie chce jeździć.
Nie wspomnę o Stradzie i Terra TR650 z silnikiem Rotaxa (po drodze był stosowany w GS650) i przerobionym do ww. wynalazków robionych w Tajlandii.
No Nuda w miarę wyszła, ale to klon z silnikiem GS800.
Reszta modeli robiona jest nadal z małymi modyfikacjami a to oznacza brak rozwoju.
Całe szczęście, że tymi brudnymi bawarskimi łapskami nie dotknęli TE310R i jest nadal rewelacją na równi z KTM EXC350 tyle że 10tyś. tańszą i z dwu letnią gwarancją (KTM 2 miesiące)
To cały wkład bmw- myśleli, że na plecach Husqvarny wjadą do świata off road a samą huskę skierują na asfalt i to Tajlandzki
Reasumując to będzie ponowny ślub po rozwodzie i miejmy nadzieję powrót do świetności Husqvarny
Husaberg pod skrzydłami KTM zrobił to cudo techniki i może połączenie cylindra położonego 70 stopni i reszty huski da wymarzony motocykl
