Do tej pory w wąski gronie, tym razem mogę taki wypad zaplanować odpowiednio wcześniej , więc tym samym jest możliwość by Was zaprosić na wspólne poznanie najbliższego mi zakątka Polski - Podlasia i nie tylko....
Zwiedzania nie planuje, raczej zabawa w "pojedźmy tak by nie dotknąć asfaltu". Oczywiście by dostać się na drugą stronę asfaltowej drogi nie planuję motocykli przenosić, budować skoczni... wszystko traktujemy z przymrużeniem oka, odcinki asfaltowe poniżej 1km dopuszczalne
LIMIT (max, dolnego nie ma, my i tak pojedziemy):
- 6 motocykli + organizatorzy
Miejsce zbiórki, START :
Piątek 1.08.2014r godzina 16:00
Stacja benzynowa ORLEN po prawej stronie S8 - Wyszomierz Wielki, mniej więcej w połowie drogi Ostrów Mazowiecka (woj.mazowieckie) - Zambrów (woj.podlaskie).
Na stacji tankujemy motocykle pod korek! Kolejna stacja w sobotę :P
Na spóźnialskich czekamy do 16:30
Kończymy w poniedziałek po południu byście mogli dotrzeć późnym wieczorem/wczesną nocą do domów. Oczywiście można się odłączyć wcześniej - zdaję sobie sprawę, że nie każdy może wziąć wolny poniedziałek. Pierwszeństwo mają osoby, które jadą do poniedziałku, dla reszty robimy listę rezerwowa.
Zgłoszenia na PW, e-mail czy GG 64513.
Tematu nie zaśmiecajmy.
PLAN:
Wyjeździć się po różnych rodzajach dróg nieutwardzonych:
- twarde,szerokie, baaardzo szybkie szutry
- odcinki z błotem (zależnie od pogody)
- drogi polne (trwa, dziury)
- przeprawy przez rzeki
- drogi piaskowe
- dość ciężki odcinki rozryte przez bydło kopytne
- małe hopki
Wieczorem zintegrować się w rozsądny sposób, czyli w taki by móc rano 8:30-9:30 ruszyć w trasę.
Możliwe, że coś zobaczymy po drodze ale nie to jest priorytetem tego wyjazdu.
Wymagania:
- sprawny motocykl
- wyposażenie campingowe - śpimy w namiotach, gotujemy sobie sami (śniadania, kolacje, obiady... no raczej w polu nic nie znajdziemy więc... żywimy się tym co dostaniemy w lokalnym sklepie wyglądem przypominającym te spotykane na Ukrainie). Taki klimat wyjazdu sobie wymyśliliśmy po prostu.
- minimalne doświadczenie z płynną jazdą w terenie (nie na pająka, bo Was nogi rozbolą

)
- zasób gotówki na odcinek "z nami", czyli bez dojazdówki, około 400-500zł (jedzenie, paliwo, piwko na wieczór).
- trasa do przejechania na oponach dualowych ( TKC, E07, K60) dla doświadczonych, Ci z minimalnymi doświadczeniami lepiej by byli ubrani nieco agresywniej.
- mnóstwo cierpliwości: trasa nie jest zaplanowana od A do Z, będzie sporo miejsca na improwizację, głownie przy szukaniu miejsc na nocleg, kilkanaście miejsc znam ale nie wiem czy uda nam się do nich dojechać akurat wieczorem.
Pozostałe info:
- trasa w ok. 100% drogami legalnymi (niektórych odcinków nie jestem pewien, ale znaków zakazu nie ma...), więc nie ma co liczyć na mega OFF.
- jeździmy po drogach, nieważne jakiej jakości ale po drogach - nie zjeżdżamy w pola, łąki, lasy!! Liczę na pełna kulturę.
- masz dużego GSa obutego w dobre opony, umiesz jeździć: dasz radę. Co więcej - jeśli jeździsz doskonale, dasz sobie na nim radę zabierając pasażerkę.
- zakupy robimy max 2razy dziennie (nie ma sklepów po drodze) więc uwzględnicie trochę miejsca w bagażu na prowiant/wodę
- tankowanie raz dziennie, kanistry zbędne - ja pewnie będę miał mały zapas, którym się podzielę z potrzebującym.
- prysznic z butelki, chyba, ze uda się akurat dojechać nad wodę: nad jaką nie będę zdradzał - cała trasa ma być dla Was niespodzianką

- nie ma czegoś takiego jak wpisowe, nie jestem organizatorem, za nic nie odpowiadam, ja po prostu zapraszam Was na wspólna przejażdżkę - każdy odpowiada za swoje czyny.
Zapraszam(y)!