Już za tydzień kolejna wyprawa motocyklowa. Ja co roku, z tym samym kumplem jedziemy w Polskę. Różnica polega tylko na tym że jedziemy z żonami. Dla żon to druga wyprawa, w zeszłym roku w czwórkę atakowaliśmy Międzyzdroje, Szczecin, Świnoujście i niemieckie Penemunde.
W tym roku naszym plecakom pokażemy to co widzieliśmy kilka lat temu- Mazury.
W planie Wilczy Szaniec, Mamerki, piramida w Rapie, kanał Mazurski-śluzy i Giżycko- Twierdza Boyen.
Ale za nim dotrzemy na Mazury jest plan aby zaatakować Gdynię i Red Bull Air race. Ale zobaczymy czy pogoda na to pozwoli.
Przygotowania maszyny trwają, opony już mam nowe Haidenau scout k60. Na tył założyłem rozmiar większą

a przód to samo. Świeczka też nowa założona. Był jeszcze plan na klocki hamulcowe ale po zdjęciu zacisku okazało się że jeszcze trochę pociągną
