Rumunia/Ukraina 2008
: 13 lut 2009, 18:44
Witam jak wcześniej pisałem wkleję parę fotek żeby i wam się oko pocieszyło , a może i zmobilizuje co nie których na wyjazd w tamte strony .

start wielka 3 Michał (afryczka) pancio (jedyny właściwy wybór
) andrej81 (wtedy jeszcze afryczka a zszedł na słuszną stronę
)

Słowacja taki sobie mostek wiszący ponad 50m.długi obciążenie do 200kg
Afryczki też przejechały

pierwsza gleba nie moja
czas namiot rozkładać i ognicho palić bo zimno i morale spadają

a tak to rano wyglądało
z drugiej strony i kawka


na parkingu w Budapeszcie z andrejem

gdzieś po trasie smarowanie łańcuchów

ostatnie zakupy w cywilizacji

no i jest dobrze gleba w strumieniu i cały mokry

podziękowania dla tych panów za kolację i miłe chlanie do upadłego . Wynajeliśmy z nimi domki na spułe cały dzień w deszczu jechaliśmy .

ZDOBYWCY

dalej my

moja kochana

a to wcześniej miało być poranne suszenie szmat i gardeł kac jak ch..... i nasi przyjaciele

po trasie

dalej ponad 2000 m.n.p.m

przystanek na wóde strumień za moimi plecami ale moto ważniejsze

gdzieś po trasie w wiosce mojego dziadka
, trasa piękna szutry winkle na budziku non stop 100/120 jazda dakarowa

mój dziadek chyba ??? oni są tacy podobni

góry na trasie transfagaraskiej raj dla supermoto nie było nikogo kto by nas wyprzedził
wariaci z polski
....... koniec części pierwszej resztę jutro albo kiedyś tam


start wielka 3 Michał (afryczka) pancio (jedyny właściwy wybór

Słowacja taki sobie mostek wiszący ponad 50m.długi obciążenie do 200kg

pierwsza gleba nie moja

a tak to rano wyglądało
z drugiej strony i kawka


na parkingu w Budapeszcie z andrejem

gdzieś po trasie smarowanie łańcuchów

ostatnie zakupy w cywilizacji

no i jest dobrze gleba w strumieniu i cały mokry

podziękowania dla tych panów za kolację i miłe chlanie do upadłego . Wynajeliśmy z nimi domki na spułe cały dzień w deszczu jechaliśmy .

ZDOBYWCY

dalej my

moja kochana

a to wcześniej miało być poranne suszenie szmat i gardeł kac jak ch..... i nasi przyjaciele

po trasie

dalej ponad 2000 m.n.p.m

przystanek na wóde strumień za moimi plecami ale moto ważniejsze

gdzieś po trasie w wiosce mojego dziadka

mój dziadek chyba ??? oni są tacy podobni

góry na trasie transfagaraskiej raj dla supermoto nie było nikogo kto by nas wyprzedził
....... koniec części pierwszej resztę jutro albo kiedyś tam





















