Ja ostatnio wracałem z Mazur i zatankowałem w Ostrołęce 23, 7 litrów. Tak, tak nie mylę się, następne tankowanie było już w Krakowie i pierwszy raz spalanie przekroczyło 5 litrów, a dokładnie 5,15 - jeżeli mogę podawać z chirurgiczną precyzja. znowu wlałem 22, 7 l, a tankuje jak zawsze w pionie, kołysząc moto i do momentu aż się paliwo nie wylewa - koledzy potwierdzą. Aha - przy tej trasie i spalaniu grzałem licznikowo cały czas 130 km/h ni elicząc przejazdu przez W-we ale tam też wolniej nie było bo obwodnicą i Toruńska leciałem.
Przy jeździe "taś taś" zawsze poniżej 4, czyli 3,7-3,8 się trzyma. Za to Tereskę lubię ale za jeden cylinder nienawidzę
