Nie wiem czy dobrze myślę. Zweryfikujcie proszę.
: 08 sty 2014, 10:02
Witam,
długo odwlekany kurs zrobiony, obrośnięty mitami i zatopiony w morzu obaw egzamin na prawo jazdy zdany, upragniony papier wyrobiony... czas na zakup pierwszego motocykla....
I tu pojawiają się dylematy: co kupić?
weterani szos mówią : na pierwszy moto nic dużEGO... znajomi podpowiadają : jeśli moto to tylko "japończyk"... lubię asfalt ale bardziej szutry, leśne i polne ścieżki... wszystkie urządzenia do przemieszczania się w czasie i przestrzeni bardziej lub mniej ale zawsze są OFFROAD...odkąd pamiętam podobała mi się "nazwa" Yamaha...
a teraz precyzyjniej:
1. mam 190cm. wzrostu i ważę 95 kg. (nieźle zaczynam...jak wstęp do portalu matrymonialnego...)...
2. traktuję moto jako pojazd jednoosobowy...
3. chciałbym zacząć od wycieczek "blisko komina" 100-200-300 km./dz. ...
4. moto użytkować planuję : 60% asfalt, 30% szutry i polne ścieżki, 10% ciężej ( ale tylko wtedy kiedy nie da się bokiem objechać...)...
5. paluszki mam zdolne ale mechanika nie jest moją najmocniejszą stroną więc wolę oddać fachowcowi moto do zrobienia a potem cieszyć się DŁUGĄ BEZAWARYJNĄ jazdą a nie stale ze smarem po łokcie siedzieć w garażu... (nadmienię że potrafię dbać o urządzenia będące w moim posiadaniu i METODA tzw. : "podcieranie się szkłem" jest mi ideologicznie obca...
6. no i na koniec najważniejsze : dogadałem się ze swoim portfelem i mogę wyciągnąć z niego 20 tys. (jeśli będzie można mniej to ja nie będę płakał...) na realizację kolejnego Marzenia...
Czas na pytanie po takim przydługawym wstępie...
1. czy Yamaha będzie dobrym wyborem?
2. jeśli tak to który model: xt R, Tenere, Super Tenere- wstępnie wybór padł na XT660Z..?
3. starsze modele czy szukać czegoś nowszego ?
4. jeśli nie Yamaha to co?
Wiem że "Starzy" wyjadacze w każdej dziedzinie widząc takie pytania jękną, opadną im ręce i mrukną pod nosem: "...no ileż można, kolejny..." ale wiem też że każdy kiedyś był "całkiem zielony"...
z góry dziękuję za podzielenie się wiedzą
Pozdrawiam
bartek
długo odwlekany kurs zrobiony, obrośnięty mitami i zatopiony w morzu obaw egzamin na prawo jazdy zdany, upragniony papier wyrobiony... czas na zakup pierwszego motocykla....
I tu pojawiają się dylematy: co kupić?
weterani szos mówią : na pierwszy moto nic dużEGO... znajomi podpowiadają : jeśli moto to tylko "japończyk"... lubię asfalt ale bardziej szutry, leśne i polne ścieżki... wszystkie urządzenia do przemieszczania się w czasie i przestrzeni bardziej lub mniej ale zawsze są OFFROAD...odkąd pamiętam podobała mi się "nazwa" Yamaha...
a teraz precyzyjniej:
1. mam 190cm. wzrostu i ważę 95 kg. (nieźle zaczynam...jak wstęp do portalu matrymonialnego...)...
2. traktuję moto jako pojazd jednoosobowy...
3. chciałbym zacząć od wycieczek "blisko komina" 100-200-300 km./dz. ...
4. moto użytkować planuję : 60% asfalt, 30% szutry i polne ścieżki, 10% ciężej ( ale tylko wtedy kiedy nie da się bokiem objechać...)...
5. paluszki mam zdolne ale mechanika nie jest moją najmocniejszą stroną więc wolę oddać fachowcowi moto do zrobienia a potem cieszyć się DŁUGĄ BEZAWARYJNĄ jazdą a nie stale ze smarem po łokcie siedzieć w garażu... (nadmienię że potrafię dbać o urządzenia będące w moim posiadaniu i METODA tzw. : "podcieranie się szkłem" jest mi ideologicznie obca...
6. no i na koniec najważniejsze : dogadałem się ze swoim portfelem i mogę wyciągnąć z niego 20 tys. (jeśli będzie można mniej to ja nie będę płakał...) na realizację kolejnego Marzenia...
Czas na pytanie po takim przydługawym wstępie...
1. czy Yamaha będzie dobrym wyborem?
2. jeśli tak to który model: xt R, Tenere, Super Tenere- wstępnie wybór padł na XT660Z..?
3. starsze modele czy szukać czegoś nowszego ?
4. jeśli nie Yamaha to co?
Wiem że "Starzy" wyjadacze w każdej dziedzinie widząc takie pytania jękną, opadną im ręce i mrukną pod nosem: "...no ileż można, kolejny..." ale wiem też że każdy kiedyś był "całkiem zielony"...
z góry dziękuję za podzielenie się wiedzą
Pozdrawiam
bartek