Mocno zastanawiam się nad zmianą kanapy w XTZ. Niby mówi się, że wygodna, ale poza miękkością jest po prostu strasznie wąska i po 150km siedzenie na kości ogonowej i tak daje o sobie znać, jakkolwiek miękko by nie było :P
Co prawda po tych 150 już się nie pogarsza i można tak jechać, ale jak czasami przesiądę się na Kawę ER6 z customową kanapą, to aż nie chce się wracać na Tenerę - szeroko, co prawda bardziej twardo, ale właśnie w sam raz, jak na krześle

A XT'ki z tym wąskim siedzeniem jak dla mnie są może i w klimacie enduro, ale to się zwyczajnie nie sprawdza w praktyce :P
Nie dokucza Wam to siedzenie?
