Co po Yadwidze?

jesteś ciekaw co na ten temat uważają pozostali użytkownicy? Pisz tutaj
Awatar użytkownika
toudi
Posty: 697
Rejestracja: 10 gru 2008, 8:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Ja chce by jezdzila Enduro :P i próbuje ja do tego przekonywać :D i idzie coraz lepiej.pewnie stanie na tym ze ja będe miał BIGosa i DRZ a Arachne DR 350. Oczywiście oba zestawy z kółkami SM :D
Z plecaczkiem w świat...
już bez Yadwigi...
ale z DoctoR BIGiem
Awatar użytkownika
Arachne
Posty: 153
Rejestracja: 16 mar 2009, 22:59
Lokalizacja: Warszawa

Po czym chcę jeździć...
Mieszkamy w Warszawie i żeby poszaleć w terenie trzeba wyjechać za miasto. I tu odrobinę brak czasu ale to kwestia lepszej organizacji.
Póki co jeździmy razem po asfalcie. W terenie nie byliśmy. A bardzo chciałabym spróbować.
Uwielbiam przyrodę, górki, pagórki, rzeczki, pola i nie będzie mnie trudno przekonać do Enduro. Myślę, że to tylko kwestia czasu.
Ale póki co najbardziej ciągnie mnie na super moto.
Awatar użytkownika
berserkers
Posty: 965
Rejestracja: 25 mar 2009, 12:22
Lokalizacja: Szczecin/ Bezrzecze

DR 350 to dobra opcja i dobre moto.. znam wielu uzytkownikow i sa bardzo zadowoleni
Awatar użytkownika
toudi
Posty: 697
Rejestracja: 10 gru 2008, 8:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Najlepiej z rozrusznikiem ale to już troszkę więcej pieniążków ;/ i tu pojawia się problem czy przez kopkę Moje kochanie się nie zniechęci....
Z plecaczkiem w świat...
już bez Yadwigi...
ale z DoctoR BIGiem
Wojtek
Posty: 4727
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:32
Lokalizacja: XXX

toudi pisze:Najlepiej z rozrusznikiem
W Husce mam kopkę i rozrusznik. Kopką odpalam od święta, i to najlepiej jak mam podparcie bo nie jest to łatwe. W terenie jak już się trochę podmęczysz to nawet do głowy mi nie przychodzi kopać - chyba że siadł aku :-/
Szczerze radzę z rozrusznikiem, to nie 50 czy 125 ;-)
PS z kółkami SM w teren to porażka :-/ przynajmniej enduro :lol: inaczej albo brak zabawy albo gleba co kawałek :shock:
Awatar użytkownika
toudi
Posty: 697
Rejestracja: 10 gru 2008, 8:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

oczywiście dodatkowe koła SM na miasto a w teren Enduro :P


Wylookana została DRZeta http://drz400.pl/sm/index.htm
Cena za golasa 12,5tys rok 2004 ver E na kołach Enduro. Ale ze wszystkimi dodatkami typu:
2 lancychy 3 zebatki 2 wydechy
2 lampy
2 zbiorniki (std + 18 litrowy)
oslony devola
licznik
kiera pro taper
fatbar
koła SM
18,5tys :-? Coś sporawo wyszło :(

[ Dodano: 2009-10-21, 22:32 ]
Korci mnie jeszcze ta ale coś nie najciekawiej wygląda ;/
http://motoallegro.pl/item780404896_suz ... _drz4.html
Z plecaczkiem w świat...
już bez Yadwigi...
ale z DoctoR BIGiem
Wojtek
Posty: 4727
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:32
Lokalizacja: XXX

Ubawił mnie stan licznika 2tyś- jak by było z 20 to jeszcze może bym uwierzył :-P
No a cena nawet ta za golasa - horror :-/
Awatar użytkownika
berserkers
Posty: 965
Rejestracja: 25 mar 2009, 12:22
Lokalizacja: Szczecin/ Bezrzecze

18,5 tys to sporo za duzo...
Awatar użytkownika
toudi
Posty: 697
Rejestracja: 10 gru 2008, 8:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

A może ktoś z Okolic Krakowa miałby czas obejrzeć tą drugą DRZete??
http://motoallegro.pl/item780404896_suz ... _drz4.html
Z plecaczkiem w świat...
już bez Yadwigi...
ale z DoctoR BIGiem
Awatar użytkownika
darth0s
Posty: 245
Rejestracja: 04 mar 2009, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

a ja sobie kupie wrke :D
Awatar użytkownika
Rodman
Posty: 580
Rejestracja: 17 gru 2008, 10:22
Lokalizacja: Warszawa

No to może ja sie wypowiem, bo troszkę ostatnio w tym temacie siedziałem :)

DR-Z w wersji E ( lzejsza i mocniejsza wersja niz SM i S) cieszy sie dobrym zdaniem u nas w kraju, jest dosyć mocnym motungiem a przy tym nie wymaga takiego częstego serwisowania jak bardziej hardcorowe maszyny typu WR, CRF itp. do tego wszystkiego mozna ją kupić zarejestrowaną i to wszystko powoduje ze ceny w POlsce za dobry egzemplarz dr-z400E potrafią sięgać zenitu :).

Osobiście uważam, że cena 18,5 tysia za ten model z pierwszej linki jest grubo przesadzona, brakuje najwazniejszych rzeczy w SM: pompy i tarczy hamulcowej 320mm a to też bardzo drogie i cięzkie do zdobycia graty. Ma kilka fajnych gratów jak yoshirurę, kierę, handbary i koła ale za pasem jest koniec sezonu i ta cena to raczej wiosenna niz zimowa.

Cena 12,5 za golasa moze i do przejscia ale jak policzysz wszystko co musisz zmienić zeby miec prawdziwe SM to też Ci jeszcze troszkę dojdzie, a przeróbka Enduro na SM to nie tylko zmiana felg, ale tez własnie łancuch, zębatki, tarcze, pompa itp. Oczywiscie nie musisz wszytkiego robić od razu, ale prędzej czy pożniej i tak będziesz chciał to wymienić. Wiem bo sam to przechodziłem. Do tego wszystkiego w POlsce jest tez problem zeby dokupic koła, albo hebel do dr-z. Duzo chętnych a mało towaru. Najlepiej jest kupic sztukę, która wczesniej jezdziła jako 2in1 ale za mniejszą kaskę niz 18,5 ( za te pieniądze bez problemu mozna wyrwać Husqvarnę smr 510, która na starcie ma podobną moc, ta samą wagę a osprzęt w standardzie taki jakiego nigdy nie będziesz miał w dr-z400e vel SM)
Awatar użytkownika
kamil_ktm
Posty: 82
Rejestracja: 25 gru 2008, 11:49
Lokalizacja: Karwia
Kontakt:

Ja to mam w planach zakupic Yamaha Raptor 700, badz KTM EXC 530, strasznie ciagnie mnie w teren, a powiem szczerze ze Jadzie mi szkoda torturowac, za ladny egzemplarz mam, i chce tak ja utrzymywwac jak najdluzej :)

Yamaha Raptor 700
Obrazek

KTM EXC 530
Obrazek

oba sprzety genialne, tylko na dwa na raz nie ma pieniazkow ;(

co uwazacie na temat Raptorka i Kata, mial ktos, zna ktos jakies opinie??
-jakie koszty utrzymania Kata (serwisowanie jak czesto, wymiany czesci, jakie koszta)?
-raptor pewnie bezosblugowy jesli chodzi o silnik (tak jak w XT 660) ?
Wojtek
Posty: 4727
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:32
Lokalizacja: XXX

Motocykl to motocykl nie ma czego porównywać. :-P
Jak będę na emeryturze i nie utrzymam się już na moto to może wsiądę na ten wózek ;-)
mkocot
Posty: 107
Rejestracja: 06 cze 2009, 21:24
Lokalizacja: LUBLIN

Mam przyjemnosc latac na raptorku, co jakis czas tylko ze na jego poprzedniku czyli 660r, i powiem tylko tyle, ze jest to szatan. Ten na zdjeciu to juz na wtrysku jest no i deko wiekszy silnik takze napewno slabszy nie jest. Jezeli chodzi o koszty obslugi to podobnie do iksa. Wspominales cos o lataniu w terenie to musze cie rozczarowac, raptorem mozna polatac jedynie po lesnej drodze i to w miare rownej lub lace. Wiem cos o tym bo nie raz zawiesilem sie w koleinie, a to przez to ze mechanizm roznicowy z tylu jest bardzo nisko raptor to maszyna wyczynowa. Osobiscie polecam grizzly 700 a nawet 550 daje rade no i tym wjedziesz prawie wszedzie frajda niesamowita. Co do ktm nie wypowiadam sie bo nigdy ktm nie dosiadalem, ale pewnie mocy tez mu nie brakuje
Awatar użytkownika
kamil_ktm
Posty: 82
Rejestracja: 25 gru 2008, 11:49
Lokalizacja: Karwia
Kontakt:

No wlasnie jak to jest z KTM, bo wiem po znajomych ktorzy maja full crossy (yzf 250/450) ze koszty rocznego utrzymania sa straszne (kumpel ma yzf 450 i przez okolo dwa lata jej posiadania wlozyl w nia ok 11 tys zł, raz nawet silnik mu wybuchl, pourywaly sie zawory, podziurawily tlok), takze wlasnie sie obawiam EXC,ale ponoc sa o wiele bardziej trwale od full crossow, nie sa az tak wysilone, inne charakterystyki silnika maja, takze slucham dalej moze ktos sie jeszcze odezwie z jakas konkretna opinia ? :)
ODPOWIEDZ