Odkopuję temat aby się pochwalić. To chyba jedyny wątek z wymianą opon w temacie.
Otóż wymieniłem dziś opony. Tzn nie sam, oponki zmienili mi w serwisie. Ale do serwisu zawiozłem tylko kółka.
Od początku - maszyna od Radekbat, świetny stan, super utrzymana, jedynie gumy rocznik 2005. No to zamówiłem na alledrogo opaski 17', dętki butylowe 4.50/5.10 i 3.50/4 no i w standardowym (dla XTX) rozmiarze Heidenau K73 Super Rain. Tak, wiem, szybko tył zejdzie. Ale skoro Mutanty kosztują prawie dwa razy tyle, a K73 najgorsze nie są, to je wziąłem.
Pogoda do jazdy nieszczególna, więc zabrałem się za Jadzię. Od tyłu. Pomógł stojak serwisowy pod tylny wahacz., bo bez tego chyba nie da rady.
Tu pierwszy zonk, bo z jednej strony klucz 22 miałem, ale z drugiej potrzebny 24. Dobrze że są sąsiedzi

Poszło bez problemów, zgodnie z serwisówką. Z przednim było trochę gimnastyki i też zonk: imbus 14! Jazda do Obi, a tam 12 max... Dopiero dziś w metalowym dostałem ten łom i doro. Oś przedniego koła jest wykręcana właśniei tym imbusem. Cała reszta to mniejsze klucze, imbusy i wszystko leci jak serwisówka mówi. Zdejmować z felg i zmieniać oponek nie chciałem, bo łyżki mam tylko do rowerowych a i lakieru szkoda.
Po przywiezieniu z serwisu, razem z czyszczeniem i nowymi smarami chyba w godzinkę założyłem koła. Zostało przykręcić osłonę łańcucha i tylnego hamulca. Ale to już zostawiłem synowi, młody miał obiecane że będzie mógł pomóc. Tylko tatuś zabrał się łapczywie za składanie jak syn już spał...