crazyrider12 pisze:
A tak swoją drogą zastanawiam się nad opiniami krążącymi na temat KTMów i dochodzę do wniosku że te sprzęty się u nas nie przyjmują bo jest ich nadal mało, i są dla nas "przeciętniaczków ze wschodniej europy" (bez urazy) nadal za drogie i przez to mało popularne. A jak kogoś na coś nie stać, to sam sobie to obrzydza,że się psuje, że coś tam itd. itp.
Crazy ceny nowych KTM-ów wcale nie są wyższe od sprzętów japońskiej czwórki, a wręcz przeciwnie na nowego KTM-a dostaniesz większy rabat lub będzie on lepiej doposażony pomimo podobnej ceny katalogowej. Całkiem odwotnie jest z motocyklami używanymi, dużo lepiej trzymają cenę rocznikowo od japoni i powiedz mi sam dlaczego tak jest bo napewno nie dlatego, że są bardziej awaryjne ( to moja dywersja w tej sprawie niestety prawdziwa sprawdz ceny na rynku wtórnym i poczęści to też obala mit o marce KTM jako awaryjnej, bo kto da więcej za awaryne moto jak obok ma "podobne" tańsze bezawaryjne ). Co do awaryjności w przedziale XT-ka to KTM nie ma porównywalnego sprzęta do XT-ka, LC4 to jest całkiem inne moto bardziej wyczynowe, a co za tym idzie wyżyłowane o wiekszej mocy, a to jest wynikiem zwiekszonej awaryjności i częstszych serwisów. Dlatego raczej bym nie porównywał tych moto bo LC4 plasuje się klasowowo pomiędzy YZ-F, a XT660. Sam widziałem co potrafi LC4 na cross kostkach na poligonie i tego XT nigdy nie zrobi. Natomiast w motocyklach cross czy hard-enduro to awaryjność KTM-ów od japoni wcale nie jest zauważalnie większa, bo tutaj raczej ma znaczenie to jak dbasz tak masz. Dobry przykład to Wojka huska, która też markowo na forach uchodzi za awaryjną, a nie przypominam sobie, żeby Wojtek narzekał na swoją. Pewne podzespoły w tych moto należy wymieniać na czas bo potem to się mści. I niestety większość motocykli używanych z segmentu cross i hard-enduro na rynku wtórnym są to moto bez historii serwisowej lub przed remontem generalnym, bo porzedni właściciel jeżdził do tzw końca i do żyda, a wówczas koszty remontu jak coś wybuchnie są niemałe. Następna opinia o drogich częściach i serwisie KTM-a ??? Zapewniam was, a wiem to z własnego doświadczenia, że przeglądy okresowe, regulacje i podzespoły nie odbiegają znacząco od siebie cenowo w porównaniu z japonią są wyższe ale nie dużo i to zależy też gdzie serwisujecie.
Zanim nie pojeżdziłem i nie kupiłem KTM-a miałem Suzuki Rm 125, Yamahę YZ-F 450 i jeżdziłem pożyczonymi Hondami CR-125 i CR-250 oraz Kawasaki KX-250 i jeszcze kilka ich tam było. I żadne z tych moto nie leżało mi tak jak teraz posiadany EXC 450 i nie było tak przyjazne do jazdy hard-endurowej ( mam na myśli zawieszenie i charakterystyka silnika i to jak oddaje moc itd... ). Ale i EXC-F 250 jest świetnym sprzętem pomimo mniejszej mocy, co dla niektórch akurat jest zaletą, 250-ka do technicznych przejazdów jest nawet lepsza.
Mam nadzieję, że rozwiałem trochę mitów i obaw przed zakupem KTM-a i zapewniam, że po spróbowaniu tej marki większość osób już nie wróci do wyczynowej japoni o ile nie trafi na sprzęt zajeżdzony i tym się zniechęci. Może moje powyższe wypociny trochę też obalą opinię o KTM-a jako moto mało dostępne.
Podrugie sama jazda na markowym motocyklu nie jest i nie będzie w założeniu tania , tanie to są skutery choć też nie wszystkie

, ale przecież skutery to nie są motocykle

...
pozdr.