Posiadam od dwóch lat EXC 450 , dużo jeździłem na 250 i około pół godziny na 350

, na 530 nie miałem przyjemności, ale też coś napiszę:
- 250 EXC 4T- super sprzęt do nauki jazdy na hardenduro, świetnie wywżone moto, bardzo przewidywalne, zdecydowanie polecam na pierwsze enduro, mocy jest wystarczająco w prawie wszystkich warunkach, zawieszenie jak w każym KTM-ie standartowo super, prowadzi się bardzo lekko, idelany do lasu, a najbardziej na techniczne tory i umiarkowanie strome podjazdy, chociaż praktycznie pod większość podjedzie ( tylko na bardzo stromych gdzie jest krótki najazd i potrzebny jest power nie zawsze sobie radzi z mocą ) w głębokim piachu jakoś idzie, ale szału nie ma, czuć tutaj znacznie niedobór mocy i małą pojemność. Silnik przy endurowej jeździe wytrzymuje bez remontu ok 200 mth - sprawdzone. Moto zarówno dla początkującego jak i doświadczonego ridera. Wojtek jeździł na MIchała 250 i myślę, że potwierdzi to co napisałem.
P.S. Jakby był ktoś zainteresowany to do sprzedania jest Michała 250 w wersji DHL Factory z Akrapem, w 2012 miała generalny remont i uczciwie po remoncie ma przejechane niecałe 50 mth - czyli do następnego remontu ok 150 mth. MOTO Z PEWNYCH RĄK, serwisowane w KTM RALLY u Czachora i Dąbrowskiego.
Jakby coś to dla zainteresowanego dam kontakt na PW.
- 350 EXC 4T- miałem przyjemność pojeździć przez około pół godziny, prowadzi sie jak 250 ( czyli dużo łatwiej niż 450 ), a mocowo jest na pułapie poprzedniego EXC400 - chyba już go nie produkują ( w porównaniu do 450 czuć niezbyt dużą różnicę w mocy, czyli jest trochę słabsza głównie ze względu na pojemność i moment ) - ogólnie to jest taka hybryda pomiedzy 250 a 450 - zresztą tak ten motocykl klasyfikują. I tak faktycznie jest zwinna jak 250 i prawie tak mocna jak 450. Świetna sprawa to zmienne mapy zapłonu. Moto raczej dla kogoś kto już wcześniej miał doczynienia z crossem lub hardenduro no chyba , że zamierza jeździć na najdelikatniejszej mapie. Michał właśnie zamówił 350 w lutym będzie do odbioru więc pierwsze testy jak śnieg stopnieje.
- 450 EXC 4T- - z tym moto mam największe doświadczenie i co mogę napisać. Jak ktoś chce jeździć po prostych i nie miał zbytnio doświadczenia z takim moto to też da radę. Ale nie o to w tym sporcie chodzi, zdecydowanie odradzam na pierwsze moto zarówno 450 jak i 530 pomimo, że w porównaniu do np YZ450F czy SX-a , EXC mają zdecydowanie łagodniejszą naturę. Jak narazie nie znalazłem podjazdu gdzie bym na nim nie wjechał ( pewnie kiedyś znajdę ), ale bardzo dużo tutaj zależy od opon, na seryjnych jest kiepsko. Mocy jest zawsze w zapasie co oczywiście cieszy, dobrze sprawuje się na długich przelotach, długa 6 robi swoje. Silnik powinien wytrzymać przy endurowej jeździe bez remontu ok 250 mth - nie sprawdziłem jeszcze, ale spotkałem właścicieli 450 z takim przebiegiem. Jest to moto dla kogoś kto ma już trochę pojęcia o jeździe, bo można sobie na nim zrobić krzywdę, ale właściwie to na każdym moto można.
- 530 EXC 4T- - z tym moto nie mam doświadczenia, ale widzę tylko dwa konkretne zastosowania dla tej mocy tzn długie przeloty i piaszczyste tereny gdzie taka moc jest mile widziana. Wszelkie techniczne tory itp zdecydowanie nie bo tam czasami 450 jest zbyt mocna, a czasami nadmiar mocy jest wadą a nie zaletą. Bardzo dużym plusem 530 jest trwałość silnika i niska awaryjność, podobno potrafi bez remontu zrobić grubo ponad 300 mth, a gdzieś czytałem, że ktoś zrobił nawet 500 mth, ale w to nie bardzo wierzę, chyba, że jeździł glównie rekraacyjnie po lesie. Osobiście nie widzę zastosowania dla tej mocy w zróżnicowanym terenie.
PODSUMOWANIE: jak ktoś dobrze ogarnia XT660R w cięższym terenie to teoretycznie poradzi sobie z każdym EXC, pytanie tylko czy na większych pojemnościach będzie miał pełną przyjemność z jazdy, bo w praktyce czyli w terenie duża moc może dać odwrotne odczucie z fanu jazdy niż na asfalcie. Najbardziej uniwersalna dla tego porównania będzie oczywiście 350.
.