Strona 1 z 1

Gasnący silnik po przekręceniu manetki

: 22 wrz 2014, 11:08
autor: soniq2
Witam....

Po kilku dniach użytkowania mojej erki zauważyłem takowe zachowanie.....

Stoję na pasach, startuję - daję zbyt mało gazu i silnik mi gaśnie ;-) mea culpa - wiadomo, brak jeszcze doświadczenia... Odpalam silnik bez problemu, przekręcam manetkę by zwiększyć obroty i od razu silnik gaśnie. Nie ma nawet takiej sytuacji, w której silnik chciałby zwiększyć obroty i jakby np. coś mu przeszkadzało, że nie może ich zwiększyć. Każde przekręcenie manetki powoduje natychmiastowe gaśnięcie silnika. Zdarzyło mi się to już z kilka razy.

W rozmowie z poprzednim właścicielem uzyskałem info, że nigdy wcześniej takie rzeczy się nie zdarzały. Wrzuciłem to na mój brak doświadczenia, że może zbyt zachowawczo obchodzę się z maszyną, lecz nie ma różnicy w jaki sposób odkręcam zaraz po uruchomieniu manetkę. Czy wolno czy też agresywnie - silnik gaśnie, jakby rozsypał się tłok. Po kilku takich zachowania wszystko zaczyna działać i mogę już tak jeździć przez cały dzień....

Nie wiem czy to normalne zachowanie, czy faktycznie coś jednak jest nie tak i wymaga ingerencji specjalisty.
Może ktoś z Was borykał się z takowym problemem u swojej Jadźki i zna rozwiązanie????

PS. Nie wiem czy pytanie powinno trafić do tego działu, bo w technicznym brak uprawnień. W razie czego proszę admina o przesunięcie do docelowego i poprawnego... :roll:

: 22 wrz 2014, 11:24
autor: bonzo
Stawiam na obroty, są za niskie. Śrubka regulacyjna jest po lewej stronie przy przepustnicy, podkręć trochę i będzie ok. W razie czego masz do dyspozycji obrotomierz w trybie diagnostycznym, jeśli się nie mylę powinno być koło 1400-1500. Wydechy masz akcesoryjne czy serię? U mnie jak zmieniłem na akcesoryjne musiałem podkręcić bo robił tak jak u Ciebie ;-)
Pkt. 8 regulaminu mówi że będziesz mógł działać w dziale technicznym po napisaniu 10 postów ;-) Ot tak żeby sobie ktoś nie wpadał zapytać bo ma problem i znikał z forum.

: 22 wrz 2014, 11:28
autor: soniq2
Akcesoryjne i być może to jest problem..... jak wrócę do domciu, postaram się zrobić jak poradziłeś i wkrótce dam znać, czy to było kluczem do sukcesu... bardzo dziękuję :-) :-)
bonzo pisze: żeby sobie ktoś nie wpadał zapytać bo ma problem i znikał z forum.
To mi chyba nie grozi... bynajmniej nie planuję przez kilka dobrych lat.. ;-) ;-)

: 22 wrz 2014, 11:42
autor: bonzo
soniq2 zerknij tu: http://xt660.pl/viewtopic.php?t=1030 na drugiej stronie masz rysunek gdzie dokładnie się znajduje śrubka regulacyjna. Powodzenia i daj znać koniecznie czy pomogło.
To mi chyba nie grozi...
Tobie może nie ale są ludzie którzy bez przywitania wpadają, mają problem więc zakładają nowe tematy i potem się robi burdel który moderatorzy i admini muszą sprzątać.

: 22 wrz 2014, 13:37
autor: soniq2
bonzo pisze:soniq2 zerknij tu: http://xt660.pl/viewtopic.php?t=1030 na drugiej stronie masz rysunek gdzie dokładnie się znajduje śrubka regulacyjna. Powodzenia i daj znać koniecznie czy pomogło.
temat obczytany zaraz po Twojej poradzie ;-) ;-) będe działał jak wrócę do domciu - mam dzisiaj ładną pogodą więc w trasę...
bonzo pisze: i daj znać koniecznie czy pomogło.
Bezapelacyjnie.... :-D :-D

: 22 wrz 2014, 13:52
autor: wit
widzę że jadźka z 2004 więc koniecznie zerknij na ten temat- http://xt660.pl/viewtopic.php?t=1459&hi ... ps+wymiana

: 22 wrz 2014, 14:04
autor: soniq2
Wit - temat przeczytałem. Moja Jadźka faktycznie 2004r. i przez 30k km, jeździła w raichu u jakiegoś człowieka, który jeździł nią do pracy. Potem dwóch właścicieli w Polsce, którzy przypuszczam raczej zgłębiliby temat, gdyby coś się konkretnie waliło.

U mnie nie gaśnie w trakcie jazdy, przy zmianie biegu - tylko w sytuacji, gdy sam go jakoś zaduszę nieumiejętnym startem. Potem wszystko już gra i buczy. Tłumiki jak widać zmienione na akcesoryjne

Obrazek

Obrazek

i być może tu tkwi przyczyna... zobaczymy. Jeżeli nie pomoże, będe się kontaktował z serwisem - obym się tylko nie dowiedział, że czujnik już wymieniony... :lol: :lol: :lol:

: 22 wrz 2014, 15:58
autor: remi
Ja zmniejszyłem obroty i od razu mam to samo. Musze podkręcić bo jest to strasznie irytujące. Nie za każdym razem ale zawsze wtedy kiedy mnie to najbardziej wkurzy :)

: 22 wrz 2014, 16:02
autor: bonzo
Taa... I zazwyczaj ktoś za Tobą stoi i się irytuje bo mu zajechałeś w korku żeby być pierwszy na światłach a jak jest zielone to kręcisz manetę a tu pyk i gaśnie :mrgreen:

: 22 wrz 2014, 17:10
autor: arkadius0
Jak nie pomogą wróżby kolegów to. Naładuj aku.
Rozebrałem 1/2 XTka, bo gasł, aż w końcu skapitulował i nie chciał zapalić.
Po naładowaniu bateryjki ożył.

: 22 wrz 2014, 19:37
autor: soniq2
Wróciłem z małych leśnych wariacji i zgodnie z poleceniem podkręciłem żdziebełko obroty - nie wiem na ile, tak na ucho... :-/ zwiększyły się minimalnie ( słuch mam dobry, bom muzyk z wykształcenia) silniczek nie zgasł ani razu, gdy go sam zgasiłem i odpaliłem ruszyłem manetką wszystko wskakuje jak talala, więc podejrzewam, że pomysł trafiony.

Będę jednak trzymał ucho na pulsie ;-) i w razie czego dam znać....

Dzięki...

: 07 paź 2014, 21:16
autor: czarnuch
Wystarczy, że wejdziesz w tryb diagnostyczny i tam znajdziesz wartość obrotów na biegu jałowym, podkręć do rekomendowanych 1450-1500 i nic Ci nie będzie gasło, a ucho nie będzie się nadwyrężać :mrgreen:
Poczytaj też tutaj:

http://xt660.pl/viewtopic.php?t=1030&hi ... lne+obroty

Jak kupiłem swoją R-kę i wracałem z Warszawy do Wrocka na kołach, to po kilku takich samych startach ze świateł w Stolicy zabiłem prawie aku. Byłem wówczas na takim samym poziomie wiedzy jak Ty. Forum pomogło i od tamtej pory śmiga jak złoto.