Strona 1 z 2

Nowy czy uzywany?

: 30 sty 2009, 18:00
autor: art20
Witam, mam maly (duzy) problemik. Mam zamiar kupic xt660x tylko niewiem czy kupic uzywany z np. 2004-2006 roku czy kupic nowy ale z roku 2007 :?: Roznica cenowa jest w sumie niewielka, ale jednak... :?:

: 30 sty 2009, 18:28
autor: raczek_
Jeżeli masz możliwości finansowe kupić nową maszynę z tzw. leżaków magazynowych to jest to na pewno lepszy wybór niż kupno używanego. Nawet jeżeli poprzedni właściciel dbał o sprzęt to kupno nowego daję spokój psychiczny i nie dręczy nas pytanie o przeszłość motocykla. Weź również pod uwagę iż w salonie dostajesz gwarancję i bezpłatny serwis.

: 30 sty 2009, 19:11
autor: Jacekxt
Dziwne pytanie. Przedziwne...pytanie typu-chory, czy zdrowy? Piękny, czy brzydki? itp..
Czy nikt z Was nie marzył o tym dniu, kiedy już jedziemy do salonu, kiedy juz wchodzimy i widzimy, jak nas czeka, piękny, pachnacy fabryką, nowiuteńki, z siedzeniem, na którym nikt nie plaszczył odbytu?
I ten pierwszy rozruch...i ta pierwsza jazda...niezapomniana....
Dla mnie motocykl to filozofia życia, a nie przelotne hobby, czy jakaś słomiana fascynacja dla dodania sobie fasonu. Więc by siebie samego nie oszukiwać twierdzę, ze TYLKO NOWY!!!
Pomiędzy np. 29 000 a 30 000 km przebiegu jest tysiąc różnicy. Nie jest to aż tak wazny tysiąc jak ten pierwszy od zera. Docieranie prawidłowe, czyli ten początek ma niesamowity wpływ na całe życie naszego XTka. Śkąd wiecie, czy poprzednik nie był psycholem i technicznym debilem, który nie zawsze potrafił utrzymac pion? Tym bardziej, że enduro kusi, by latać na kole, skakać , chodzic bokami itp, czyli jest motocyklem podwyższonego ryzyka. Myślę, że motocykl, (a zwłaszcza XT...) ma cechy jak istota żywa, przyzwyczaja się do zwyczajów właściciela. I odpłaca mu za dobre traktowanie. Wielu nowobogackich, kupujących motor już z myślą o prędkiej sprzedaży katuje go jak psa, o serwisowaniu nie wspomnę.
Więc jeśli nadarza się okazja i można kupić nowy motocykl, zróbcie to, opłaca się to z nawiązką. Bo to jest właśnie oszczędność.
To tak jak z dzwiewczyną, niby młoda, ale byłoby lepiej, zeby jej połowa wsi nie miała...

-----------------a moja cnotliwa czarna Ksiezniczka czeka wiosenki, czeka, czeka i czeka--------------------

: 31 sty 2009, 14:44
autor: bodziu
a czy są jeszcze stoki supermoto bo dziś wpłaciłem zaliczkę na R i to podobno była ostatnia sztuka z 2008 :lol:

: 31 sty 2009, 16:59
autor: toudi
Na stronach dealerow Yamahy XTX jeszcze widnieje wiec powinienes dostac.

: 01 lut 2009, 20:13
autor: art20
mozliwosc to ja w sumie mam,lecz to bedzie mnie kosztowalo troche wiecej oszczedzania ;-)

: 01 lut 2009, 22:42
autor: bodziu
Ale co dziewica to dziewica, no i gwarancja

: 02 lut 2009, 10:54
autor: Bajros
Jacekxt pisze:To tak jak z dzwiewczyną, niby młoda, ale byłoby lepiej, zeby jej połowa wsi nie miała...
Jacek, co za trafne porównanie - przekonało mnie to do cna :-) super

: 02 lut 2009, 11:44
autor: Flaw
No i jeszcze masz gwarancje że nikt w kanapę nie pierdział 8-)

: 02 lut 2009, 18:02
autor: art20
dzieki za wszelkie rady, spostrzezenia,bardzo mi to pomoglo.Teraz trzeba wziac zacisnac pasa i oszczedzac :lol:

[ Dodano: 2009-02-02, 20:51 ]
to teraz mi pozostaje problem, niewiem czy kupic moto z polski czy z zagranicy. Bo slyszalem ze jest roznica w jakosci i niewiem czy to prawda? :-/

: 05 lut 2009, 13:21
autor: pancio
Niema znaczenia gdzie kupisz wszystkie są składane we Francji :-| . Cała Europa posiada takie same . Wolałbym żeby Niemcy je składali , ja i tak w niemieckim salonie kupiłem ;-)

: 05 lut 2009, 16:23
autor: art20
kiedys chcialem kupic yamahe wr450 ale jak przeczytalem ze byla skladana w czechach to mi ochota na nia przeszla wiec chcialem sprawdzic jak sie ma to do yamaszki xt660x :-D

: 05 lut 2009, 19:52
autor: Jacekxt
Panowie, aż się obawiam, ze u nas , w Rzeczpospolitej rosną nowe szeregi ksenofobów i rasistów, czyli zakokmpleksionych i uważających się za wyzyskanych i oszukanych. Przecież kupujemy YAMAHĘ i to jest najważniejsze. Daję am głowę, że technologia ówczesna i reżimy, jakie musza spełniać wytwórnie spod znaku trzech kamertonów już dawno nie róznią się na całym świecie. Moja Tenere jest produkowana we Włoszech. Korzystając z zimowej pory przyglądam się tej konstrukcji. Bacząc na me XT-kowe doświadczenie muszę stwierdzić, że postęp w jakości i wykonawstwie, o stylu nie wspomnę, jest ogromny. Panowie, nie gloryfikujmy niemców, (kol.Pancio żałuje, że XTki nie są składane w Niemczech), tak czy tak już nie byłyby składane przez zdyscyplinowanych i oddanych sprawie junkrów pruskich, tylko przez turecko-chorwacko-polsko-ukraińskich robotników (z szacunkiem dla tych nacji).
Wiec proszę, nie poniżajmy się, przynajmniej my polacy, którzy zatrzymaliśmy się na produkcji WSK, która bez zmian była produkowana do niedawna.
Nie ma także czegoś takiego, jak miało to miejsce w autach, że XT na polski rynek jest inna (czyt. gorsza) niż np. na rynek niemiecki, czy inny.
Jeżeli kupujemy XTka nowego, traktowani jesteśmy tak samo, jak nabywca w np. Szwecji, Niemczech, czy w innym kraju Unii, czego wielokrotnie doświadczyłem i co przekazuję Wam z pokorą.
Cieszę się, że dzięki Bogu, nikt za granicą nie zna języka polskiego ( w każdym razie niewielu...) i nie czyta tego, co nieraz wypisywane jest tu u nas.
Przepraszam bardzo, jesli uraziłem kogoś patriotyzm, ale dalibóg, nie chciałem źle.
Pozdrawiam!!!

: 05 lut 2009, 22:05
autor: pancio
hehe Dobre kolega JacekXt mógłby eseje pisać ;-) nikogo nie obrażałem tylko swoją własną opinie wydałem . Nic nie mam do francuzów czy tam innych nacji .

: 05 lut 2009, 22:27
autor: art20
'Nie ma także czegoś takiego, jak miało to miejsce w autach, że XT na polski rynek jest inna (czyt. gorsza) niż np. na rynek niemiecki, czy inny. '
]i o to mi chodzilo,wreszcie jakas konkretna odpowiedz