Nie szczelny zbiornik paliwa, kto pomoże??

jesteś ciekaw co na ten temat uważają pozostali użytkownicy? Pisz tutaj
Awatar użytkownika
chudzik777
Posty: 5
Rejestracja: 23 sie 2015, 15:21
Lokalizacja: Suwałki

Witam, borykam się ze zbiornikiem paliwa który w skutek uszkodzenia mechanicznego pękł przy prawym uchu mocowania do ramy.

W momencie odkrycia wady ucho mocowania pokryte było klejem nieznanego pochodzenia przez które benzyna przesączała się na zewnątrz tworząc plamę na podłodze. Wymontowałem zbiornik i odwiozłem go do miejscowej firmy która zajmowała się miedzy innymi "spawaniem plastików". Pracownik rzucił okiem na emblemat składu tworzywa, po czym powiedział mi, że to co jest to straszna fuszerka i że teraz trochę czasu nie mają ale zrobią w przeciągu kilku dni.. Zaciekawiony postępu realizacji mego zlecenia postanowiłem odwiedzić ów serwis, Wchodzę i widzę mój zbiornik na jakimś blacie z wyciętą dziurą wielkości nieco mniejszej niż piłeczka do tenisa. Pytam grzecznie co tam jak tam, i słyszę, że wycieli żeby był lepszy dostęp do ucha i że było jeszcze jakieś pęknięcie ale zrobią na tip top. Po jakimś czasie zgłosiłem się po odbiór, i jak panowie zapewniali wszystko wyglądało zrobione bardzo solidnie, po ówczesnym uiszczeniu opłaty w wysokości 50 zł wyszedłem z bananem na twarzy i zbiornikiem w rękach. Przed montażem postanowiłem nalać trochę benzyny w wiadomym celu i po chwili nie byłem już taki szczęśliwy gdyż okazało się że na całej długości spawu przesącza się benzyna. Stwierdziłem że jedynym rozwiązaniem będzie zakup nowego zbiornika, używany na znanym portalu internetowym jest za 1000 zł aczkolwiek jego stan jest straszny a nowy to koszt ok 2500 zł. Podłamany wydatkiem takiej sumy postanowiłem poszukać informacji w sieci, i natknąłem się na dużą ilość artykułów które twierdzą że spawanie plastikowych zbiorników to najlepsze rozwiązanie problemu. No i teraz nie wiem czy artykuły o których wspominałem wcześniej nie odzwierciedlają prawdy, czy firma usuwająca moją usterkę nie była tak kompetentna jak chciałbym żeby była?? Może macie lepsze doświadczenie bądź wiedzę ode mnie, i jesteście w stanie coś doradzić
Awatar użytkownika
crazyrider12
Posty: 1455
Rejestracja: 04 mar 2010, 7:49
Lokalizacja: Krk/Siemianowice Śl

Poszukaj innej firmy-najlepiej z polecenia,może naprawią to co ci pierwsi spartolili.
...bo każda okazja jest dobra by zjechać z utartej ścieżki i poszukać własnej ;)
Awatar użytkownika
chudzik777
Posty: 5
Rejestracja: 23 sie 2015, 15:21
Lokalizacja: Suwałki

A może ktoś z użytkowników forum może coś polecić??
czupakabra
Posty: 53
Rejestracja: 26 paź 2012, 8:34
Lokalizacja: Warszawa

Skoro zbornik jest z tworzywa sztucznego i można go "spawać" można się udać do zwykłego zakładu blacharko/lakierniczego, gdzie " spadają " zderzaki. Na zbiorniku powinny być symbole np. PPS lub coś inne, które określają jakie to twozywo, na tej podstawie dobrać odpowiednie tworzywo do spawanie.
W twoim przypadku użyli może innego i to powodem, że spoina przecieka, bo nie połączyła spawanych elementów.
Trawolt
Posty: 47
Rejestracja: 10 maja 2013, 14:39
Lokalizacja: krawaciarz

chyba pierwszym krokiem powinna być próba zareklamowania usługi
żeby spróbowali to poprawić :mrgreen:
XT660Z '08
Rendzi Stajla '94
Awatar użytkownika
Żuq
Posty: 11
Rejestracja: 19 sie 2017, 12:08
Lokalizacja: Warszawa

Odgrzeję kotleta... i to benzyną :)

Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z naprawianiem zbiornika do XT660Z.
Mój lekko ciekł, kropelka po kropelce i plama pod moto.
Wymontowałem żeby sprawdzić.
Niespecjalnie było widać skąd leci, podejrzewałem, że z gwintu od śruby osłonki baku.
Jak ruszyłem lekko ten gwint to zaczął się armagedon... a raczej potop.

Bak zawiozłem, do speca od plastików.
Powiedział, że te tworzywo nie nadaje się do spawania, tylko klejenie.
Kiedyś z tym walczył i efekt był mizerny.(może to ten sam hehehe)
Dodał, że klej może puścić, także niestety nie podejmie się.

Czy te zbiorniki są nienaprawialne?
-Żuq-
Awatar użytkownika
grego
Posty: 262
Rejestracja: 30 kwie 2019, 12:47
Lokalizacja: Bydgoszcz

Ale zaraz, zbiornik w Z jest plastikowy? Od kiedy? Bo u mnie mam metal jak nic. Chyba, że to jest jakaś kombinacja, ale nie wymontowywałem, to nie wiem.

Natomiast u mnie cieknie z zaworu, jak mi się maszyna położy przy pełnym baku. To normalne czy jakaś uszczelka czy coś do wymiany?
Standard disclaimer: I may be totally wrong ;)
delirium
Posty: 469
Rejestracja: 23 sty 2015, 20:50
Lokalizacja: Krakow

Awatar użytkownika
maciokrk
Posty: 404
Rejestracja: 14 kwie 2013, 19:49
Lokalizacja: Kraków

grego pisze:Ale zaraz, zbiornik w Z jest plastikowy? Od kiedy? Bo u mnie mam metal jak nic. Chyba, że to jest jakaś kombinacja, ale nie wymontowywałem, to nie wiem.

Natomiast u mnie cieknie z zaworu, jak mi się maszyna położy przy pełnym baku. To normalne czy jakaś uszczelka czy coś do wymiany?
z którego zaworu? jak Ci sie maszyna położy to zawsze trochę się wyleje przez przelew :)
Awatar użytkownika
Żuq
Posty: 11
Rejestracja: 19 sie 2017, 12:08
Lokalizacja: Warszawa

grego:
XT660Z metalowy zbiornik? To chyba nie możliwe do wyrzeźbienia w metalu :)

A wracając do tematu, to na początku rzeczywiście był pomysł, że nazbierało się gdzieś po leżakowaniu.
Ale w dziwny sposób nie wyparowywało, a po tankowaniu robiła się plama.

Najpierw było tak:
https://photos.app.goo.gl/uD65KoqWJfarp1c87

, później jak szukałem skąd leci, poruszałem śrubą od osłony i gwint jakby wpadł do środka.

Później już była powódź z gwintu:
https://photos.app.goo.gl/tJDuGiEaDCXJJvgj6
-Żuq-
Awatar użytkownika
kurol
Posty: 47
Rejestracja: 11 mar 2019, 7:11
Lokalizacja: Krakow

Zbiornik w xt660z jest plastikowy.
Sruby paneli bocznych do zbiornika paliwa,podobnie jak do zbiorniczka wyrownawczego plynu chlodzacego dokreca sie momentem 7 Nm a nie do pierwszej zyly na skroni :)
Sruba w aso kosztuje okolo 3 pln,podkladka centrujaca jakies 6 pln wiec chyba lepiej dokrecic je za lekko i zgubic niz miec problemy ze zbiornikiem.
Awatar użytkownika
Żuq
Posty: 11
Rejestracja: 19 sie 2017, 12:08
Lokalizacja: Warszawa

Ale tego praktycznie nie ma co dokręcać, bo te panele to ozdoba i praktycznie żadnego znaczenia nie mają :) jak są gmole. Aby nie odpadły.
Jeżeli ktoś to PRZEkręca, to naprawdę musi mieć jakąś wyjątkową nieczułość :)

Ale dałeś mi do myślenia, bo jedna śruba jak ją odkręciłem miała gwint ok 3mm.
Gwint ledwo łapał i było wkręcone co do sztuki.
Reszty gwintu nie było.
Moto od handlarza, to mnie specjalnie nie zdziwiło i nie zarejestrowałem, która to z tych czterech.

Ostatnio trochę polatałem po piachach.
Na razie teorię mam taką, że bak przy upadkach oberwał, bo gmole nic nie dawały.

No dobra... wracając do tematu, bo mleko E95 się już rozlało.
Naprawiał ktoś, czy nie ma sensu walczyć z majstrami spawaczmi itp?
-Żuq-
Awatar użytkownika
grego
Posty: 262
Rejestracja: 30 kwie 2019, 12:47
Lokalizacja: Bydgoszcz

No cóż, głupi ja i wziąłem skorupę za zbiornik :)

Nie widziałem dokładnie, skąd się leje, bo tankbag mi zasłaniał, ale wygląda że z wlewu, bo spód baga był cały mokry. Nie poleciało parę kropel tylko taka wyraźna dość struga. Nie czekałem i przywróciłem Teresę do pionu.

Nie studiowałem budowy przelewu, ale wydaje mi się, że razem z odpowietrzeniem ma wyprowadzenie wężykiem na dół? Więc tamtędy mogłoby się lać, ale że górą to się zdziwiłem. Jednak jeśli to normalne, to przyjmę, że tak jest :)
Standard disclaimer: I may be totally wrong ;)
tosiek
Posty: 283
Rejestracja: 11 kwie 2016, 16:29
Lokalizacja: Sucha Beskidzka

Żuq, jest jakiś symbol na zbiorniku? PP? PE? Nie spawałem jeszcze zbiornika ale naprawiałem różne inne plastiki na własne potrzeby więc jak wiadomo jaki to plastik to reszta będzie prosta. Klejenia nie polecam, no chyba, że na gorąco ale kompletnie się na tym nie znam :)
Łukasz zawny Tośkiem
https://gruuf.com/
Awatar użytkownika
Żuq
Posty: 11
Rejestracja: 19 sie 2017, 12:08
Lokalizacja: Warszawa

Byłem u dwóch majstrów, żaden nie podjął się tematu.
Zakupiłem drugi w sensownej cenie zeszłego roku, zamontowałem i latam.
Teraz czekam, aż chłodnica zacznie cieknąć :)
IMG_YAMA.jpg
-Żuq-
ODPOWIEDZ