Udało mi się w wybrać w moją najdłuższą trasę jak do tej pory. Ze Śląska na Wolin. W jedną stronę prawie 10 godzin w siodle by ujrzeć fale Bałtyku. Oj pod koniec nie wiedziałem na czym siedzieć. Podkładka żelowa na końskie siodło niewiele pomogła.
Z powrotem wróciłem przez Wielkopolskę i Łódź i zajeło mi to już 12 godzin w jeden dzień i kolejne 3 w następny. choć tyłek przecięty na pół od razu na moto do pracy pojechałem:)
Wiem już teraz , że na wyprawy nie należy pakować wora na tylne siedzenie; bo nie można się trochę w tył przesunąć , by krocze odciążyć
Poniżej link do zdjęć:
https://picasaweb.google.com/1088834103 ... kYbs2PK6cA#
ps spalanie na poziomie 4-4,5 litra
