Dlatego postanowiłem, że zablokuję moto. Pobiegłem do starostwa, na stację diagnostyczną i dowiedziałem się jakich papierów potrzebują- m. in. zaświadczenie od salonu o założeniu blokady. Więc zadzwoniłem do salonu we Wrocławiu i usłyszałem odpowiedź: "Nie zajmujemy się blokowaniem motocykli ponieważ nie mamy hamowni, ale mogę panu dać namiary na hamownię, a my podbijemy i podpiszemy wydruk i potwierdzimy założenie blokady."
Z racji, że na hamowni mają urlop, a mnie się trochę spieszy postanowiłem zadzwonić do Poznania (podobna odległość ode mnie). W odpowiedzi na moje zapytanie usłyszałem: "Do XT 660 nie wychodziły moduły blokujące, więc nie możemy zablokować motocykla. Jedynie my możemy dokonywać takich zmian... wspominał też o jakimś zaświadczeniu od importera, o którym nic mi nie mówiono w starostwie...
Moje pytanie:
Czy ktoś z was załatwiał blokowanie XT? Jak to wygląda?

