Z innych polecam zapachy Str8. Jakiś czas temu, ja i mój brat również psikalismy się peenym perfumem damskim (nie pamiętam nazwy), ale zapach jest tak uniwersalny, że nigdy byś nie powiedział, że to damski perfum. Jeśli żona jeszcze go ma, to podam nazwę. No i niezłe są perfumy z feromonami Love Desire. Rzeczywiście tutaj mam wrazenie, ze podobają się płci przeciwnej.
Markowych perfumow nie opłaca się kupować, szybko wietrzeją i płaci się tylko za nazwę 100 czy 200 zł.
