Nakulalem swoja koza pareset km i juz kilka razy bylem lekko zdumiony przy tankowaniu. Fakt ze nie obchodze sie z manetka szczegolnie lagodnie, lubie poruszac sie dosc dynamicznie (w koncu do tego sluzy motocykl
Skad moje zdziwienie? Porownujac z Triumphem ST 955 - jazda turystyczna, kufry, jedna soba, w porywach 140 km/h - 5-5,5 litra na 100. Przyspieszenia takze dosc konkretne.
Jakie sa Wasze doswiadczenia? Do jakiego zuzycia paliwa jestescie przyzwyczajeniu w dluzszej eksploatacji w roznych "trybach jazdy"?
--
Pozdrawiam, Artur vel Kefir
EDIT : dodałem w temacie model Z.
