Witam. No to może od początku.
Wyczaiłem amorek, popatrzyłem na fotki na allegro, myślę ok. Koleś na forum zarejestrowany, przedmiotów na allegro sporo, komentarze pozytywne(tylko jeden negatyw), noto kupię amorek. Moto się trochę obniży, utwardzi. Zadzwoniłem do tego imbecyla, powiedziałem że jestem z forum(może jakiś rabat), że pełne zaufanie do kolegów forumowych, i żeby mi to przesłał. Powiedział że jak jestem z forum to nie robi na nim wrażenia, bo Kudłaty też do niego dzwonił powoływał się na forum i nie dał mu rabatu. Dodam że jestem taki wściekły na siebie, za łatwowierność. Robiłem kilka ładnych razy zakupy u kolegów forumowych i zawsze było super. Ukłony dla berserkers, darekxxl, kolo. Radek masz rację mogłem, towar kupić przez allegro, ale sobie pomyślałem poco kolega forumowy ma płacić prowizję.
W poniedziałek przyjechał kurier, zapłaciłem 290 zł za towar. Poszedłem do warsztatu rozpakować, a tu zonk. Stan amorka nie miał nic wspólnego, ze stanem jaki opisywał ten oszust. W opisie aukcji było 2009 r, po dacie na kołysce 2004 r. Powiedział że kołyska to jest z jego moto( nie wspominając nic , o tym że młotkiem tłukł w nią kretyn jeden) i dostałem ją gratis, i mogę ją wypier....
Zadzwoniłem do niego i mówię że przesyłka dotarła, ale to nie jest to co kupowałem. Amor rozkręcany siekierą chyba, kołyska potłuczona, ucho pęknięte. Odpowiedział że on wysyłał go w stanie idealnym i nic mu nie wiadomo na temat tych uszkodzeń. Mówię mu że pęknięcie jest stare o czym świadczy jego utleniona powierzchnia. A on z uporem maniaka, że wysyłał go w idealnym stanie i koniec. Zaproponował że mogę przesyłkę reklamować na poczcie, bo oni na pewno to uszkodzili. Mówię mu że paczka była cała, opakowanie nie było uszkodzone.Przestał telefony odbierać, na eski mi odpisał 3 razy.
Cytat esemesa: Ja żadnych zwrotów nie przyjmuję.Równie dobrze mogę powiedzieć że sam to zrobiłeś i przybrudziłeś żeby niby stare było.
Według mnie zrobił mnie celowo w konia i to z premedytacją ponieważ:
1. w opisie aukcji 2009 kołyska 2004.
2. kołyska 2004 z jego moto.
3. przekładając kołyskę widział pęknięcie.
Fotki amorka.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1c9 ... 54195.html