Xt660x we dwójkę

jesteś ciekaw co na ten temat uważają pozostali użytkownicy? Pisz tutaj
Awatar użytkownika
Herflick
Posty: 1679
Rejestracja: 19 lip 2009, 20:31
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Rozumiem, że bezwarunkowo mogę się czepiać dopiero gdy będę miał XT?! :(

W ogóle w tym temacie uważam, że motocykl to maszyna jednoosobowa!
Jestem "nieumi" i o tym wiem, o tym wiem, że jestem "nieumiem"
Niany121
Posty: 32
Rejestracja: 10 wrz 2015, 10:20
Lokalizacja: Nowy Sacz

Napisalem cos nie tak bo nie rozumiem ?
Awatar użytkownika
Herflick
Posty: 1679
Rejestracja: 19 lip 2009, 20:31
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Słowo "napisałem" pisze się przez Ł nie L, itp. Brak ogonków, ą ę ć ń ś ł ż ź ó.
Uruchamia się tę część klawiatury poprzez wciśnięcie klawisza "ALT" i interesującej litery!! :) :).
Jestem "nieumi" i o tym wiem, o tym wiem, że jestem "nieumiem"
Awatar użytkownika
Bajros
Posty: 3306
Rejestracja: 10 lis 2008, 23:27
Lokalizacja: Warszawa

Zdecydowanie jazda we dwójkę jako sama jazda nie jest tak przyjemna jak solo :)
Jedynym z niewielu plusów jakie zaobserwowałem, to jazda na winklach z pasażerką jest przyjemniejsza, tył dociążony i jeśli Ci pasażerka nie robi przeciwwagi (składa się tak samo jak Ty) to pochylenia można na prawdę dobre zaliczać, włącznie z szorowaniem podnóżkami.

Podzielam powyższe zdania kolegów, że wtedy "zestaw" nie hamuje, nie przyspiesza i sprawia wrażenie gumowego :)
Jedzie Jadzia Dziadzie ;) Braaap Braaap
"Tylne koło ucieka cały czas, przednie tylko raz"
gajowy
Posty: 470
Rejestracja: 27 maja 2014, 23:13
Lokalizacja: Bydgoszcz

po zmianie siedzenia XT daje rade, byklem w tym roku na weekendowym wypadzie 1000km, potem 5200km po Bałkanach, nie ma tragedii, wiadomo jak kupisz Golwinga bedzie wygodniej :)

tylko po co XTX jak XTR lepszy, Wogle koncepcja supermoto jest bes sensu, to motocykl do jazdy po mieście, ale do miasta lepszy skuter bo ma schowek na kask i rupiecie,Supermoto - ani tym po szosie/trasie ani w terenie. bez sensu.
pawulon182
Posty: 207
Rejestracja: 29 maja 2014, 13:27
Lokalizacja: Łódź

Jako że Z niby z jednej rodziny to kilka informacji z dalszych jazd z plecaczkiem i pełnym (a czasem i większym) obciążeniem, może to komuś się przyda: tylny zawias przy przebiegu ok 40K zaczyna bujać już solo a dobijać przy większych dziurach więc z ładunkiem robi się niewesoło. Bez skręcenia na maxa i dopompowania komory negatywnej do ok 1300 kPa jest niczym na łajbie w sztormie. Moto obładowane nie ma dynamiki choćby nie wiem co - przyspieszenia, wyprzedzania, jakieś gonitwy w grupie - odpada. Zanim się rozbuja trzeba hamować więc obładowana tereska woli jazdę samotną, romantyczną we 2kę :) Z pełnymi sakwami, centralnym i plecaczkiem przód robi co chce i rwie się do lotu jak głupi co przy gumawatym amortyzatorze w standardzie mamy sterowanie jak tankowcem. Sprawę polepsza usztywnienie tulejek pod riserami bo odpada jeden punkt wiotkości na linii kierownica - górna półka. Hamulce...no cóż, te 2 tarcze z przodu to średnio hamują solo co przy pełnym obciążeniu w sytuacji awaryjnej powoduje konieczność zmiany bielizny, a czasami i więcej. Oplot i lepsze klocki pomagają circa 10% :/ Kanapa - plecaczek jest uradowany że hej :) Siedzi wysoko niczym księżniczka zamknięta w wieży, podnóżki komfortowo, płaska część tylna i odpowiedni profil powoduje, że gdy ja zdycham na kręgosłup, nadgarstki strzelają a szyja chce odpaść tam słychać chrapanie. (Kochanie, może staniemy na przerwę? EE? Dopiero ujechałeś 400 km!) Przy pełnym obciążeniu warto przestawić lampę odpowiednim pokrętełkiem bo przy takim ugięciu świecimy centralnie w pysk puszkarzom z naprzeciwka więc warto przećwiczyć gdzieś ile obrotów regulacji do jakiego obciążenia trzebaby zrobić. Naciąg łańcucha - przy takim skoku zawiechy jeżdżąc głównie solo czasami za mocno się go naciągnie, ot przyzwyczajenia. Jadąc obładowany jak wielbłąd trzeba dokładnie sprawdzić czy aby łańcuch nie za mocno się naprężą, gdyż praca zawieszenia oscyluje w okolicy dobicia w zasadzie przez większość drogi.
Powyższe wnioski po jakiś 5Kkm w duecie z pełnym centralnym ori kuferkiem i 2x największe sakwy Niche + sprzęt biwakowy.
gajowy
Posty: 470
Rejestracja: 27 maja 2014, 23:13
Lokalizacja: Bydgoszcz

u mnie (XTR 660) przód olej 7W tulejki 10mm, tył akcesoryjne podwyższenie o 35mm, powoduje że tył nie siada tak mocno w jeździe w 2 osoby, niema problemu z naciągiem łańcucha (ogólnie mi lepiej się jeździ i solo i w 2 osoby), amor ustawiony na stopień 3 z 5 czyli na środku, przebieg moto 43000. Amor nie dobija i nie buja (215kilo na pokładzie) , ciśnienie powietrza podwyższone tył 2,4 przód 2,2. Kufer z oparciem dla pasażerki, kanapa zmieniona. ładunek boczny w sakwach (waga sakw 1,8kg) (waga kufrów 9-10) - oszczędność ok. 8 kilo) sporo..
Jazd w grupie nas nie interesuje a gonić nikogo nie zamierzamy, lepiej zając się robieniem zdjęć..
Odpowiednio dobrany bieg pozwala na sprawne pokonywanie podjazdów, jednaj trzeba kręcić.. Do hamowania zmień klocki i płyn zaskoczysz się ile to daje.
(Amor 100%ok a warunki ekstremalne jak na jazdę w 2 osoby, bo zrobiliśmy Theth w Albanii jazda pod gorę na 1biegu..) i wogle wiadomo na jakie drogi tam można trafić...

XTR XTZ to nie są motocykle 2osobowe ale można na nich zrobić po kilka tyś km, jednak bez odpowiedniego przygotowania j.w,. jazda we dwoje będzie możliwa tylko na krótkich dystansach..

Jeśli ktoś zamierza jeździć dużo w 2 osoby, musi liczyć się z tym że trzeba moto przygotować do tego.

Motocykl to rodzaj sportu jak nie jesteś wprawiony to wszystko siada, kręgosłup plecy oczy nadgarstki etc.
Jeśli ktoś
Awatar użytkownika
Herflick
Posty: 1679
Rejestracja: 19 lip 2009, 20:31
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Gajowy: chyba nie do końca post ci się wkleił bo zakończyłeś w połowie zdania, a z sensem i ciekawie piszesz.
Jestem "nieumi" i o tym wiem, o tym wiem, że jestem "nieumiem"
ODPOWIEDZ