U mnie wygląda to tak....
wyłącznik mam "na baku" obok stacyjki. całość z bezpiecznikiem podpięta pod aku.
Plus jest taki że na postoju można coś doświetlić... Minus... hmmm ostatnio mi ktoś na Kazimierzu jak moto zostawiłem dla jaja światła włączył

Generalnie to muszę jeszcze je ustawić jakoś sensownie, żeby coś oświetlały boki bardziej.
Natomiast... przelot z włączonymi po autostradzie powoduje paniczną wręcz ucieczkę pojazdów z lewego pasa. Se se se
Podsumowując hmmm na razie średnio mi się ten "bajer" podoba... Zobaczymy jak się w boju sprawdzi. Moje wątpliwości budzi przede wszystkim bardzo skupiony snop światła przez soczewkę i brak możliwości regulacji powyższego.
Jednak relacja ceny w stosunku do "oryginalnych" niemieckich rozwiązań... 1/10 ceny lampek topowych marek akcesoryjnych. Nie będę grymasił aż tak.
